Krótka historia pewnego portugalskiego kalendarza.

W przerwie między kolejnymi odcinkami serii „O co chodzi z tą Portugalią?”, która cieszy się - jak już wiemy - ogromną popularnością, postanowiliśmy na chwilę zmienić temat. Będzie trochę historii, będą wspomnienia, w naszym oku zakręci się łezka, a my sami popatrzymy z pewnej (dość niewielkiej, bo ponad rocznej) perspektywy na wszystko co zrobiliśmy dla Was do tej pory - najpierw jako Wzory Portugalii, a teraz jako Sun Patterns. Cieszymy się, że jesteście tu z nami, że czytacie i zapraszamy do prześledzenia kilku refleksji na temat powstania każdej z naszych dotychczasowych kolekcji plakatów inspirowanych portugalskimi kaflami azulejos oraz ich niesamowitym i niepowtarzalnym wzornictwem!

Jak już pewnie czytaliście w pierwszej części cyklu „O co chodzi z tą Portugalią?”, w portugalskich kaflach azulejos zakochaliśmy się naprawdę od pierwszego wejrzenia - podczas pierwszej wizyty w Lizbonie. Szczerze mówiąc - nie wiedzieliśmy na ich temat zbyt wiele i dopiero napotykane na ulicach wzory sprawiły, że zainteresowaliśmy się tym wyjątkowym wzornictwem. Już od października 2014 roku kolekcjonowaliśmy pierwsze zdjęcia robione przez nas na ulicach Portugalii. W grudniu 2015  Katarzyna Łuka stworzyła kalendarz, a więc pierwszy projekt ze zdjęciami kafli. To stało się bezpośrednim impulsem do założenia Wzorów Portugalii, które wystartowały już na początku lutego 2016. Pierwsza kolekcja wydruków, którą pokazaliśmy Wam wtedy, nosiła nazwę „From Azulejos With Love”. Lubimy spoglądać z perspektywy czasu na ten okres, bo od tamtej pory naprawdę wiele się zmieniło. Pierwsze plakaty drukowane były na papierze fotograficznym, a samej kolekcji nie towarzyszył jeszcze żaden wiodący temat, który pojawił się w naszych pracach dopiero później. Szybko nabraliśmy apetytu i postanowiliśmy, że pomysł warto kontynuować i rozwijać

Wszystko zmieniło się gdzieś na przełomie marca i kwietnia 2016. Podjęliśmy wtedy kilka przełomowych dla nas decyzji. Spacerowaliśmy całymi godzinami po ulicach Lizbony z aparatem fotograficznym w poszukiwaniu nowych wzorów. Zaczęliśmy szukać odpowiedniego współpracownika, który miał sprostać naszym ambicjom dotyczącym jakości wydruków. Wierzcie lub nie, ale wcale nie było to takie łatwe (na szczęście udało się, ufff.). Postanowiliśmy też dodać kilka formatów plakatów do naszej testowej oferty i wreszcie - co najważniejsze - zadecydowaliśmy, że od tej pory nasze kolekcje będą składały się z wzorów połączonych tematycznie i w ten sposób zaczną opowiadać pewną historię, ukrytą gdzieś za obrazami. Tak właśnie narodziła się osadzona w krajobrazie stolicy Portugalii (i okolic) seria „Lisbon Gold”, która składała się z dwunastu wzorów. Każdy z wydruków nawiązywał do jakiegoś miejsca w Lizbonie, zespolonego w nazwie z ulotnym stanem - wrażeniem, kolorem, zjawiskiem itp. W ten sposób przekazaliśmy światu to, jak my widzimy Lizbonę - nie tylko przez same miejsca, ale również przez najdziwniejsze skojarzenia i emocje, które towarzyszą zwiedzaniu stolicy Portugalii. Wraz z premierą „Lisbon Gold” postanowiliśmy po raz pierwszy skontaktować się z prasą branżową, która doceniła to co zrobiliśmy i tak oto mieliście pewnie po raz pierwszy okazję zetknąć się z naszymi plakatami.

Na przełomie maja i czerwca 2016 wpadliśmy na pomysł inny od dotychczasowych i postanowiliśmy pozbawić kolejną kolekcję oryginalnego lizbońskiego kontekstu i przenieść kafle azulejos w bajkowy świat barwnej abstrakcji. Zbliżały się wakacje, a lato w Lizbonie trwało już ponad miesiąc, tak więc uznaliśmy, że ocean jest tym, co inspiruje nas w tym momencie najbardziej. Tak właśnie zrodziła się kolekcja „Ocean Flowers”, na którą złożyło się dziesięć barwnych i różnorodnych plakatów. Każdy z nich - jak w wypadku wszystkiego, co wcześniej stworzyliśmy - był reprodukcją pięknego portugalskiego wzornictwa kafli azulejos. Tematycznie jednak zanurzyliśmy się w fantastyczny świat bajek o życiu podwodnych stworzeń. Plakatom towarzyszyło dziesięć napisanych przez Kubę Łukę opowieści, których bohaterami są ośmiornice, ukwiały, rozgwiazdy, koniki polne i inne morskie zwierzęta. Niedługo przypomnimy je wszystkie na tym blogu z okazji nadchodzącego lata.

Jesień 2016 przyniosła wiele zmian. Całe lato zaprzątaliśmy sobie głowę najróżniejszymi sprawami, które były znaczące dla dalszego kierunku, który chcieliśmy obrać. Postanowiliśmy, że pomimo wielu fanów, których mieliśmy jako Wzory Portugalii, niezbędna będzie zmiana nazwy i zdecydowaliśmy, że od tej pory będziemy występować jako Sun Patterns. Chcieliśmy ogłosić tę nowinę wraz z serią nowych plakatów i tak oto, na przełomie listopada i grudnia gotowa była kolekcja pięciu zimowych wzorów „Winter Blue”. Tak jak poprzednio, skorzystaliśmy z naszych bardzo bogatych zbiorów zdjęć kafli azulejos, poszukując wszystkiego, co skojarzy nam się z najzimniejszą porą roku (co nie jest łatwe, zważywszy na słoneczne pochodzenie kafli), z założeniem, że teraz pokażemy światu plakaty niebieskie (lub też takie, w których ów kolor dominuje). Zastanawialiśmy się jak możemy przedstawić zimę i jaki temat przewodni będzie do niej najbardziej pasował. Warto tutaj zaznaczyć, że nie jest to ulubiona pora roku na świecie, tak więc postanowiliśmy udać się w tereny znane z dzieciństwa, a więc (ponownie) w świat bajek i baśni. Tym razem wybraliśmy zimowe opowieści znane jeszcze z dzieciństwa, takie jak Dziadek Mróz (Jack Frost), czy Królowa Śniegu (Snow Queen). Przy okazji kolekcji „Winter Blue” mieliśmy też okazję trochę poeksperymentować - pojawiły się nowe formaty plakatów, a także małe wydruki (20x20cm) w eleganckich czarnych ramkach z szybą z pleksi.

Wraz ze zbliżającą się wiosną 2017 roku poczuliśmy ochotę, by przygotować dla Was coś wyjątkowego, utrzymanego w tematyce, o której nie mieliśmy jeszcze okazji opowiadać. Tak się złożyło, że tym razem nie chcieliśmy już zagłębiać się w fantastyczny świat baśni, nie mieliśmy również ochoty mówić o miejscach. W tej sytuacji postanowiliśmy, że nadchodząca wiosna jest idealnym momentem, by stworzyć kolekcję dedykowaną dla kobiet i o kobietach opowiadającą. Tak właśnie powstał pomysł na serię pięciu nowych wzorów zatytułowaną po prostu „I’m Every Woman”(już wcześniej nasze plakaty miały okazję nawiązywać do tytułów piosenek i do muzyki). Podobnie jak w wypadku „Lisbon Gold”, również tutaj postanowiliśmy stworzyć jakieś wyszukane połączenia słów. W efekcie każdy z plakatów nawiązuje w tytule do niecodziennych nazw kolorów (Honey Lipstick, Midnight Blue, Peachpuff Flower, Sugar Cookie, Rosy Brown). Chcieliśmy w ten sposób pokazać wyjątkowy i zróżnicowany kobiecy punkt widzenia. Każdy z nowych wzorów jest inny, unikalny i doskonały zarazem i właśnie połączenie tych cech sprawiło, że niepowtarzalnie piękna i zróżnicowana kobiecość stała się głównym tematem naszej najnowszej kolekcji „I’m Every Woman”.

Od lutego 2016 minęło niewiele czasu. W tym okresie stworzyliśmy aż pięć wspaniałych kolekcji, poznaliśmy wiele wyjątkowych osób i mieliśmy okazję podzielić się z Wami całą masą plakatów, które zdobią obecnie ściany w wielu domach, nie tylko w Polsce lecz również w Szwajcarii i Portugalii. To wszystko napawa nas optymizmem, daje siłę do pracy i nasuwa na myśl wiele pomysłów. Przed nami zupełnie nowe produkty. Już teraz myślimy o wzorach z innych miejsc niż Portugalia. W naszej ofercie lada chwila pojawią się wspaniałe naklejki do zastosowania na różnych powierzchniach (testujemy od jakiegoś czasu jak się sprawdzają prototypy i uwierzcie - są naprawdę świetne!). Ponadto już niedługo będziecie mogli kupić wysokiej jakości odbitki zdjęć w wielu formatach, które pochodzą z naszej bogatej portugalskiej kolekcji. Znajdziecie wśród nich zarówno ulice Lizbony, jak i wyjątkowe obrazy znad oceanu. Będzie to doskonała okazja, żeby zabrać odrobinę słońca pod dach swojego domu. Planów jest wiele i mamy siłę do działania, tak więc trzymajcie kciuki, zostańcie z nami i czytajcie bloga, bo ta historia tak naprawdę dopiero się rozwija! Kto wie? Może pojawi się w niej jeszcze jakiś portugalski kalendarz?

Kuba Łuka

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów